Sergio Neves odejdzie z Piasta Gliwice Futsal

Pięć lat spędzonych w Gliwicach, ponad 200 spotkań w nie barwach, ale przede wszystkim Mistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz Superpuchar Polski. Po zakończeniu tego sezonu przygoda Sergio Nevesa z Piastem Gliwice Futsal dobiegnie końca.

To był piękny czas dla naszego Klubu, a Sergio Neves był i nadal jest jego ważną częścią. Trzymamy kciuki, aby przez te ostatnie tygodnie Sergio mógł dopisać do swojego konta jeszcze jedno, pożegnalne, ale jakże piękne trofeum. Dziękujemy!

Po pięciu latach pełnych sukcesów – dwóch Mistrzostwach Polski, Pucharze Polski i Superpucharze Polski – jakie momenty z pracy w klubie zostaną z Tobą na zawsze jako te najważniejsze, nie tylko sportowo, ale też osobiście?

Miałem wiele radosnych i satysfakcjonujących momentów w ciągu tych pięciu sezonów i nie jest łatwo wyróżnić tylko jeden. Trofea są w końcu wynikiem wielu wydarzeń w trakcie sezonu – zarówno tych dobrych, jak i mniej udanych. To właśnie te 'małe’ chwile pamiętam najlepiej: zwycięstwa po świetnych meczach, bolesne porażki, które pozwoliły nam się rozwinąć, oraz wygrane okupione dużym wysiłkiem, które dawały nam nadzieję na dalszą walkę o tytuły. Mecze w Lidze Mistrzów, zarówno tutaj w Gliwicach, jak i w całej Europie, gdzie bardzo dobrze reprezentowaliśmy polski futsal.

Jednak patrząc wstecz, muszę powiedzieć, że nic nie dorówna temu pierwszemu razowi – pierwsze mistrzostwo w moim debiutanckim sezonie miało szczególny smak, ponieważ zdecydowanie nie byliśmy faworytami do tytułu, a mimo to osiągnęliśmy coś, czego klub nie zdołał osiągnąć nigdy wcześniej.

Osobiście Gliwice na zawsze pozostaną w moim sercu jako szczególne miejsce na świecie – jako miasto, w którym zostałem ojcem – a to jest coś wyjątkowego i niezwykle poruszającego.

Twoja rola w rozwoju klubu była ogromna – jak patrzysz dziś na drogę, którą wspólnie przeszliście i z czego jesteś najbardziej dumny, patrząc nie tylko na trofea, ale też na ludzi i strukturę klubu?

Czuję, iż pasja i intensywność, które wkładam w pracę każdego dnia, nie idą na marne i bardzo mnie to cieszy. Pracując zespołowo, wierzę, że nawzajem się napędzamy i zarażamy – i mam poczucie, że przez te pięć lat klub był „zarażany” tą energią przez wiele osób w różnych działach. To właśnie nasz wspólny zapał sprawił, że uwierzyliśmy, iż to możliwe – że jeśli wszyscy będziemy dążyć w tym samym kierunku – zajdziemy bardzo daleko.

Bez wątpienia – świadomość, że mogłem być częścią rozwoju Piasta pod względem kultury zwyciężania i profesjonalizmu, jest dla mnie powodem do ogromnej dumy.

To nie jest łatwe „do widzenia” – jakie są Twoje dalsze plany i czy możemy mieć nadzieję, że kiedyś Twoja droga jeszcze skrzyżuje się z naszym klubem?

Jako ludzie mamy tendencję do szukania komfortu i budowania więzi z miejscami oraz ludźmi, z którymi spędzamy dużą część naszej codzienności. Dlatego decyzja o odejściu nie należała do łatwych, jednak poczułem, że jest to właściwy moment, aby poszukać nowego wyzwania i sprawdzić się zawodowo.

Przyszłość jest czymś niepewnym i trudno z całą pewnością stwierdzić, co się przed nami maluje. Na ten moment w kontekście przyszłości jedyne o czym myślę to walka o finał i ponowne sięgnięcie po trofeum i tytuł Mistrza Polski z Piastem Gliwice Futsal.

Skip to content