Słoneczni wysoko zawiesili poprzeczkę

Po trzymającym w napięciu do samego końca meczu futsalowa drużyna Piasta wygrała w Białystoku z tamtejszym MOSK Słoneczny Stok 4:3. Dwie bramki dla drużyny z Areny zdobył Patrik Zatović, po jednym trafieniu zaliczyli Breno Bertoline i Michał Widuch.

Drużyna z Białegostoku jeszcze niedawno była w strefie spadkowej, ale po dwóch zwycięstwach z rzędu podopieczni Adriana Citko wydostali się na bezpieczną lokatę i nie bez racji gospodarze liczyli, że uda się tę serię kontynuować. Gliwiczanie natomiast jechali do stolicy Podlasia podrażnieni przegraną w Pucharze Polski. Tak jak się spodziewano gospodarze na początku nastawili się na defensywę i na kontrataki. Goście natomiast cierpliwie rozgrywali piłkę, mieli inicjatywę, ale choć mocno się starali nie przynosiło to efektu w postaci gola. Dobry dzień miał bramkarz Słonecznych – Kamil Ulman. Gdy jednak koncentruje się na defensywie to trudno jest nie łapać fauli, a w futsalu za sześć przewinień to jest przedłużony rzut karny. W 17 minucie w zespole Piasta faulowany był Vini, a że było to właśnie szóste przewinienie, gliwiczanie mieli wykonywać rzut karny. Z 10 metra ładnie w okienko przymierzył Breno Betoline i tym samym goście objęli prowadzenie. Podopieczni Orlando Duarte chcieli pójść za ciosem i jeszcze zaatakowali bramkę gospodarzy, ale bez powodzenia.

Prowadzenie 1:0 to była dobra sytuacja wyjściowa do drugiej odsłony dla Piasta, ale taki wynik nie przesądzał jeszcze o tym, kto będzie bardziej zadowolony po końcowej syrenie. Białostoczanie od początku tej części meczu próbowali grać z wysokim pressingiem, ale już 22 minucie przeprowadzili składną akcję zakończoną bramką. Futsalówka wędrowała od nogi do nogi jak po sznurku na końcu Pegacha zagrał do Zatovicia, a ten uderzył potężnie z dystansu i Ulman nawet nie zauważył jak piłka wpadła do jego bramki. Gospodarze szybko chcieli zdobyć kontaktowego gola, aby Piast nie uciekł, ale to gliwiczanie za chwilę cieszyli się z kolejnej bramki. W 23 minucie Bruno Graca przejął piłkę na własnej połowie i rozpoczął kontratak, który drugim z rzędu celnym trafieniem wykończył Zatović. Prowadzenie 3:0 dawało już duży komfort, ale jeszcze nie gwarantowało zdobycia trzech punktów. Potem mimo kolejnych prób nie udawało się gliwiczanom zdobyć czwartego gola, który pewnie zamknął by ten mecz. Adrian Citko wyszedł ze słusznego założenia, że jego zespół nie ma nic do stracenia i postanowił wycofać bramkarza i przyniosło to efekt. W 29 minucie Moreno zagrał do Łabieńca, a ten wyłożył jeszcze futsalówkę do Belzyta, który miał pustą bramkę, mógł więc celnym strzałem zakończyć tę akcję. To był dopiero początek emocji, które mieli przeżywać miejscowi kibice. Słoneczni bowiem dalej grali z lotnym bramkarzem, a gościom nie udawało się skutecznie przerwać ich akcji. W 35 minucie Łabieniec próbował zaskoczyć Widucha strzałem z ostrego kąta, bramkarz Piasta jednak złapał piłkę i kopnięciem posłał ją w kierunku bramki, a że zrobił to bardzo precyzyjnie Piast wyszedł na prowadzenie 4:1. Było to pierwsze w tym sezonie trafienie golkipera z Gliwic. Zaraz potem trener MOKS-u wziął czas, To był sygnał, że jeszcze białostoczanie się nie poddają i ledwie kilkanaście sekund po wznowieniu gry Moreno strzałem z dystansu między nogami Widucha przywrócił nadzieję miejscowym na wywalczenie choćby punktu. Na chwilę gliwiczanie przejęli piłkę, ale gdy białostoczanie ją odzyskali, dalej grali z lotnym bramkarzem i w 37 minucie ponownie Moreno popisał się kapitalnym strzałem w okienko i było już 3:4. Wtedy o czas poprosił Orlando Duarte. Te ostatnie rady okazały się kluczowe. Michał Widuch nie skapitulował już do końca tego meczu i to Piast zainkasował trzy punkty.

MOKS Słoneczny Stok Białystok – Piast Gliwice 3:4 (0:1)
Bramki:
0:1 – 17` Breno Bertoline (karny)
0:2 – 22` Patrik Zatović (asysta Miguel Pegacha)
0:3 – 23` Patrik Zatović ( asysta Bruno Graca)
1:3 – 29` Krystian Belzyt
1:4 – 35` Michał Widuch
2:4 – 35` Helver Moreno
3:4 – 37` Helver Moreno

Piast: 23 Michał Widuch (br) (k) – 3 Marek Bugański, 2 Bruno Graca, 97 Patrik Zatović. 77 Miguela Pegacha – 88 Hiram Celso Filho (br), 83` Jakub Janiszewski – 93 Rafael Nunes Cadini, 12 Breno Bertoline, 15 Vinicius Lazzaretti, 9 Mateusz Mrowiec, 20. Dominik Wilk, 98 Sebastian Szadurski, 9. Mateusz Mrowiec
Trener: Orlando Duarte

Skip to content